Wizyty terenowe • cała Polska
Wizyty emergency • Mazowsze
„Sensem życia jest znalezienie swojego daru. Celem życia jest oddanie go innym.”
O mnie
Dzieciństwo
Miałam zaledwie pięć lat, gdy z dziecięcą pewnością, która nigdy we mnie nie zgasła, ogłosiłam całemu światu: będę weterynarzem. Zwierzęta towarzyszyły mi od zawsze. Naspłynęły do mojego życia z różnych miejsc — nasz dom był bezpieczną przystanią dla psów i królików uratowanych przez fundacje, a nawet dla myszy ocalonej z laboratorium. Opieka nad nimi od najmłodszych lat uczyła mnie empatii, cierpliwości i odpowiedzialności za te najbardziej bezbronne istoty. Jednak to konie ukształtowały moje życie najmocniej. Dorastałam w ich otoczeniu — uczyłam się ich obecności, witałam je w swoim życiu z zachwytem, a z czasem poznałam też najtrudniejszy moment, jakim jest żegnanie się z nimi.
Sport
Ta głęboka więź naturalnie poprowadziła mnie na sportową arenę. Moje serce bez reszty zdobyło ujeżdżenie — dyscyplina, która wymaga absolutnej harmonii, cierpliwości i doskonałego porozumienia z koniem. Wspólnie z moimi końskimi partnerami uczyłam się precyzji każdego ruchu, startując w zawodach ogólnopolskich, międzynarodowych, aż po Mistrzostwa Europy. Sport na najwyższym poziomie nauczył mnie pokory, dyscypliny i niezwykle czujnego oka do końskiej biomechaniki. Poznałam te zwierzęta z perspektywy zawodnika — wiem, jak subtelne potrafią być pierwsze sygnały bólu, jak wielkim sercem wykazują się na czworoboku i jak kruche bywa ich zdrowie.
Dziś
Dziś, jako lekarz weterynarii pracujący w terenie, zatoczyłam koło. Mój dar, który odkryłam jako mała dziewczynka ratująca najmniejsze istoty i który oszlifowałam na europejskich czworobokach, oddaję moim pacjentom. Kiedy staję w boksie o trzeciej nad ranem, czując na policzku ciepły, niespokojny oddech chorego konia, nie widzę tylko kolejnego przypadku medycznego. Widzę czyjegoś sportowego partnera, oddanego przyjaciela i całe czyjeś życie. Wiem, jak bardzo drżą ręce właściciela, który na mnie czeka. Dlatego w swoją pracę wkładam całą wiedzę, sportowe doświadczenie i serce tej pięcioletniej dziewczynki, która obiecała im pomoc. Wtedy, gdy świeci słońce sukcesu, i wtedy, gdy w stajni gaśnie nadzieja.
Kontakt
System do umawiania wizyt już wkrótce